poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Figowiec sprężysty przycinanie

figowiec sprężysty przycinanie
Figowiec sprężysty to jedna z tych roślin, które wymagają od nas wyjątkowo niewiele uwagi. Jednak nawet w przypadku figowca sprężystego nadchodzi w końcu ten moment, że należy go przyciąć. Wszystko zależy oczywiście od przyjętej koncepcji wyglądu rośliny. Albo po prostu fikus z czasem zaczyna wyglądać tak, że mamy nieodparte wrażenie, że coś jest z nim nie tak... ;)

W moim przypadku powodem przycinania figowca sprężystego był raczej ten drugi powód. Ponieważ nigdy nie miałem jakiegoś szczególnego pomysłu na tę roślinę, pozwoliłem rosnąć fikusowi wedle uznania. Teraz jednak jego rozmiary stały się już na tyle duże, że pień nie utrzymywał ciężaru grubych liści i cała roślina zaczęła się mało estetycznie przechylać.


figowiec sprężystyfikus sprężysty


figowiec sprężysty przycinanie


Sposoby na rozwiązanie zaistniałej sytuacji miałem dwa. Mogłem albo zastosować podpórkę, która przytrzymała by całą roślinę (tak jak to zrobiłem w przypadku fikusa benjamina) albo zdecydować się na przycięcie figowca. Wybrałem drugi wariant, głównie z tego powodu, że figowiec sprężysty w ogólności jest dużą rośliną. Dalszy wzrost w górę nie wpłynął by pozytywnie na wygląd fikusa. Przy tym na wierzchołku pojawiło się odgałęzienie, którego rozwój spowodował by jeszcze szybsze zwiększanie masy górnej części rośliny, a to z kolei pogłębiło by skrzywienie i tak już pochylonego pnia. Przed przycinaniem warto wyposażyć się w ostry sekator. Pędy figowca sprężystego są bowiem dosyć grube i do ich przycięcia potrzebne jest odrobinę solidniejsze narzędzie niż w przypadku większości pozostałych domowych roślin. Należy przy tym również pamiętać, że tuż po cięciu figowiec wypuści dosyć sporo białego lepkiego soku, który ma właściwości drażniące.


figowiec sprężysty przycinanie


figowiec sprężystyfikus sprężysty


figowiec sprężystyfigowiec sprężysty przycinanie


No dobrze - pozostaje jednak pytanie o koncepcję wyglądu figowca po przycinaniu. Niewątpliwie tuż po zabiegu trudno powiedzieć, że wpłynął on pozytywnie na prezentację rośliny. Liczę jednak na to, że coraz większa ilość światła na co dzień, a także coraz wyższe temperatury skłonią mojego figowca sprężystego do wypuszczenia bocznych pędów poniżej miejsca przycinania. Dzięki temu figowiec będzie bardziej zwarty i przyjmie formę raczej krzaczka niż wysokiego drzewa. Tak, tak - akurat w przypadku tej rośliny uważam, że będzie to lepsze rozwiązanie niż klasyczny pień i korona :)


figowiec sprężysty przycinanie


figowiec sprężystyfigowiec sprężysty


Na zakończenie kwestia uciętego wierzchołka. Oczywiście aż szkoda go wyrzucić i pewnie domyślasz się jak go wykorzystałem... Ale o tym napiszę już w następnym poście dotyczącym figowca sprężystego :)



WIĘCEJ O:

2 komentarze:

  1. Witam. Jestem wielką fanka Pańskich kwiatów. Sama ich trochę posiadam. Uwielbiam Fikusy,storczyki i rośliny egoztyczne. Chociaż warunki mieszkaniowe nie pozwalają mi mieć ich tyle ile bym chciała. Kwiaty to moja mała pasja.Dlatego uwielbiam zaglądać na Tego bloga.Oby więcej ciekawych tematów i zdjęć. Pozdrawiam Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za tak pozytywny komentarz. To zawsze motywuje do pisania i dalszego rozwijania bloga :) Zachęcam do zapisania się na powiadomienia o nowych postach (możliwość podania maila w prawym panelu na górze strony). Na maila wysyłane są wyłącznie powiadomienia o nowych wpisach. Pozdrawiam i zapraszam do odwiedzania bloga :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...